Integracja społeczna? Tak, ale we własnym tempie.

Integracja społeczna? Tak, ale we własnym tempie.

Dlaczego nie każde dziecko kocha zabawy w grupie?

Zabawy integracyjne kojarzą nam się z radosnym gwarem: muzyka, ruch, śmiech, wspólne kółeczko albo chusta. Dla wielu dzieci to świetna zabawa. Ale… nie dla wszystkich.

Zdarza się, że w środku wesołej orkiestry jedno dziecko reaguje zupełnie inaczej. Pojawia się napięcie, płacz albo wycofanie. Chowu się za opiekunem lub po prostu mówi stanowcze: „nie chcę”.Wtedy często pada pytanie: „Dlaczego ono nie chce się bawić jak reszta?”.

Dlaczego nie każde dziecko kocha zabawy w grupie?

To, co dla jednego malucha jest ekscytujące, dla innego bywa po prostu trudne. Nie dlatego, że „coś jest nie tak”. Tylko dlatego, że dzieci – tak jak my, dorośli – mają różną wrażliwość.

Co może być trudne w zabawach grupowych?

  • Hałas i tempo: Głośna muzyka i szybkie zmiany to dla wielu maluchów przebodźcowanie w czystej postaci.
  • Brak przewidywalności: Jeśli dziecko nie wie, co stanie się za chwilę, traci poczucie bezpieczeństwa. Pojawia się strach, dezorientacja i czasem złość.
  • Bliskość fizyczna: Trzymanie się za ręce czy siadanie blisko siebie? Nie każdy mały człowiek jest na to gotowy „na zawołanie”. Do tej pory zazwyczaj najczęściej obok niego była mama albo tata, a nie obce dzieci i ciocie
  • Bycie „na środku”: Wystąpienie przed grupą to dla wielu dzieci ogromny stres, a nie powód do dumy. Wielu dorosłych nie czuje się komfortowo w takich momentach- nie zmuszajmy więc do tego naszych dzieci.

Dziecko nie jest „trudne” – sytuacja bywa trudna

To zdanie zmienia wszystko. Kiedy przestajemy patrzeć na dziecko jak na „nieśmiałe” czy „oporne”, zaczynamy widzieć jego realne potrzeby: więcej czasu, więcej spokoju i mniejszą dawkę bodźców.

Pamiętaj, Drogi Rodzicu: obserwowanie innych z boku to też forma uczestnictwa! Dziecko, które stoi przy ścianie i patrzy, jak inne dzieci tuptają, wcale nie jest „wykluczone”. Ono w swoim tempie oswaja sytuację, analizuje zasady i sprawdza, czy ten teren jest bezpieczny. Jeżeli poczuje się komfortowo dołączy do grupy- jeżeli nie dziś, to za tydzień bądź miesiąc- zrobi to wtedy, kiedy będzie na to gotowe

Z przymusu na wybór

Nie chodzi o to, żeby rezygnować w Klubie z zabaw grupowych. Chodzi o to, żeby robić to uważnie. W świecie Tulinka stawiamy na:

  • Wybór: Możesz dołączyć, ale nie musisz.
  • Szacunek dla „nie chcę”: Nie zmuszamy do kontaktu fizycznego.
  • Uprzedzanie: Mówimy, co wydarzy się za chwilę.

Często jest tak, że kiedy dziecko poczuje, że nikt go nie pcha na środek sali, samorobi ten pierwszy, odważny krok w stronę grupy.

W Tulinku…

Wierzymy, że prawdziwa relacja buduje się w swoim tempie, a nie poprzez przymus. W naszym Klubie dzieci mogą dołączać do zabaw wtedy, kiedy poczują się gotowe. Mogą obserwować, odpocząć na naszych wygodnych poduchach i wrócić do grupy później.

Share
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.